Ekomarketing – korzyści

Zarządzanie działalnością w zgodzie z zasadami ekorozwoju. Popularny trend czy obowiązek?

Eko­mar­ke­ting jesz­cze kil­ka lat temu był swe­go rodza­ju ewe­ne­men­tem. Dzia­ła­nia zgod­ne z myślą EKO, były dome­ną akty­wi­stów i zago­rza­łych zwo­len­ni­ków – przez opi­nię publicz­ną czę­sto postrze­ga­ne były jako zbęd­ne, a nawet skraj­ne czy eks­tre­mal­ne. Jedy­nie duże insty­tu­cje mogły pozwo­lić sobie na wspie­ra­nie eko­lo­gicz­nych ini­cja­tyw, te mniej­sze czę­sto w ogó­le się nimi nie inte­re­so­wa­ły. Jed­nak na prze­strze­ni ostat­nich lat zauwa­żyć moż­na zde­cy­do­wa­ny wzrost skłon­no­ści do podej­mo­wa­nia takich dzia­łań. Segre­ga­cja śmie­ci, dziu­ra ozo­no­wa czy osta­tecz­nie kata­stro­fa kli­ma­tycz­na – te tema­ty cią­gle zysku­ją więk­szą popu­lar­ność. Świa­do­mość, że nale­ży ogra­ni­czać wpływ swo­jej dzia­łal­no­ści na kon­dy­cję pla­ne­ty jest coraz więk­sza, zarów­no indy­wi­du­al­nie jak i w kon­tek­ście małych i dużych biz­ne­sów. Czym zatem jest EKO-biz­nes? Z czym się on wią­że? To chwi­lo­wy trend czy świa­do­ma decy­zja pro­du­cen­tów i kon­su­men­tów, któ­ra na zawsze zmie­ni obli­cze marketingu?

Ekologiczna świadomość i jej wpływ na rynek.

Temat ochro­ny śro­do­wi­ska poru­sza­ny jest już w trak­cie edu­ka­cji przed­szkol­nej i pod­sta­wo­wej. Dzie­ci uczą się jak podej­mo­wać dzia­ła­nia na korzyść przy­ro­dy, bio­rą udział w dniu sprzą­ta­niu świa­ta, mówi się o oszczę­dza­niu wody czy ener­gii. W mia­rę roz­wo­ju wie­dza ta jest pogłę­bia­na, nawet do pozio­mu eks­perc­kie­go dla tych, któ­rzy zde­cy­du­ją się na kie­run­ki stu­diów takie jak: ochro­na śro­do­wi­ska, odna­wial­ne źró­dła ener­gii czy inne im pokrewne.

Wraz ze wzro­stem wie­dzy, zwięk­sza się rów­nież świa­do­mość w tym obsza­rze, co bez­po­śred­nio prze­kła­da się na decy­zje zaku­po­we klien­tów. Jesz­cze do nie­daw­na zakła­da­no, że na decy­zje te głów­ny wpływ ma funk­cjo­nal­ność pro­duk­tu oraz emo­cje z nim zwią­za­ne. Obec­nie jed­nak, zauwa­żal­ny jest zde­cy­do­wa­ny wzrost popy­tu na pro­duk­ty eko­lo­gicz­ne – szcze­gól­nie w kra­jach wyso­ce roz­wi­nię­tych. Kon­su­men­ci czę­ściej zwra­ca­ją uwa­gę na to z jakich mate­ria­łów powstał pro­dukt oraz czy jego pro­duk­cja mia­ła wpływ na śro­do­wi­sko naturalne.

Edu­ka­cja oraz rosną­ca świa­do­mość eko­lo­gicz­na powo­du­ją, że klien­ci czu­ją się odpo­wie­dzial­ni za swo­je wybo­ry – co za tym idzie, są goto­wi zre­zy­gno­wać z pro­duk­tu, jeśli nie został wypro­du­ko­wa­ny zgod­nie z wyzna­wa­ny­mi przez nich wartościami.

Produkty ekologiczne.

Aby pro­dukt moż­na było nazwać eko­lo­gicz­nym, musi on speł­niać okre­ślo­ne stan­dar­dy. Zarów­no pro­ces pozy­ski­wa­nia surow­ców, jak i samej pro­duk­cji ale rów­nież maga­zy­no­wa­nia oraz dys­try­bu­cji muszą być prze­pro­wa­dzo­ne zgod­nie z wyzna­czo­ny­mi nor­ma­mi. War­to rów­nież zazna­czyć, że nie­zwy­kle istot­ne dla kon­su­men­ta jest samo opa­ko­wa­nie pro­duk­tu. W opi­nii publicz­nej czę­sto poja­wia­ją się gło­sy, mówią­ce o tonach pla­sti­ku wyko­rzy­sty­wa­nych do pako­wa­nia towa­rów – nie­rzad­ko zda­rza się, że jest go wię­cej niż same­go pro­duk­tu. Dla­te­go wie­le firm rezy­gnu­je z two­rzyw sztucz­nych, zastę­pu­jąc je bio­de­gra­do­wal­ny­mi mate­ria­ła­mi, wycho­dząc naprze­ciw ocze­ki­wa­niom swo­ich odbiorców.

Korzyści i zagrożenia wynikające z ekomarketingu.

Eko­mar­ke­ting jest stra­te­gią, opie­ra­ją­cą się na pro­pa­go­wa­niu ini­cja­tyw zwią­za­nych z ochro­ną przy­ro­dy. Odpo­wied­nio reali­zo­wa­ny, może przy­nieść wie­le korzy­ści. Oczy­wi­ste wyda­ją się te zwią­za­ne ze śro­do­wi­skiem, jed­nak to rów­nież bene­fi­ty dla przed­się­bior­stwa. Dzia­ła­nia na rzecz pla­ne­ty, utoż­sa­mić moż­na z dzia­ła­nia­mi na rzecz wize­run­ku przed­się­bior­stwa. To spo­sób na wzbu­dze­nie zaufa­nia i budo­wa­nie rela­cji z klien­tem, poprzez pro­ak­tyw­ne dzia­ła­nie na rzecz tej samej idei. “Gre­en mar­ke­ting” skła­nia rów­nież do lep­sze­go gospo­da­ro­wa­nia zaso­ba­mi i ogra­ni­cze­nia odpa­dów. Jed­nak aby takie postę­po­wa­nia nie były przy­sło­wio­wym “strza­łem w sto­pę”, trze­ba na pierw­szym miej­scu posta­wić eko­lo­gię, a nie chęć zysku. Wraz ze wzro­stem zain­te­re­so­wa­nia pro­duk­ta­mi eko, na ryn­ku poja­wi­ło się wie­le dzia­łal­no­ści sto­su­ją­cych nie­czy­ste prak­ty­ki. Rekla­mo­wa­nie pro­duk­tów jako eko­lo­gicz­ne, któ­re taki­mi nie są, gło­śne kam­pa­nie mar­ke­tin­go­we, któ­re nie nio­są za sobą żad­nych czy­nów w obsza­rze eko­lo­gii i kie­ro­wa­nie się jedy­nie chę­cią zysku. Takie pozor­ne dzia­ła­nia, są bar­dzo szyb­ko wery­fi­ko­wa­ne i pięt­no­wa­ne przez opi­nię publicz­ną. Dla­te­go pla­nu­jąc EKO-stra­te­gię, nale­ży dokład­nie prze­my­śleć każ­dy krok i wybie­rać jedy­nie zaufa­nych i spraw­dzo­nych podwykonawców.

Chwilowy trend czy nowa rzeczywistość?

Moda na dzia­ła­nia eko­lo­gicz­ne poja­wi­ła się sto­sun­ko­wo nie­daw­no, jed­nak zde­cy­do­wa­nie zosta­nie z nami na dłu­żej. Wie­dza oraz świa­do­mość odno­śnie tego obsza­ru nie­ustan­nie wzra­sta, a nega­tyw­ny wpływ ludz­kiej dzia­łal­no­ści na pla­ne­tę jest coraz bar­dziej widocz­ny. Kon­su­men­ci swo­je decy­zje zaku­po­we coraz czę­ściej pod­po­rząd­ko­wu­ją dobru śro­do­wi­ska i pla­ne­ty, co bez­po­śred­nio wpły­wa na rynek. Eko­mar­ke­ting jest wyj­ściem naprze­ciw ocze­ki­wa­niom klien­tów, któ­rzy inte­re­su­ją się nie tyl­ko samym pro­duk­tem ale rów­nież dzia­ła­nia­mi podej­mo­wa­ny­mi przez fir­mę. Dla­te­go war­to podejść do tema­tu cało­ścio­wo, na każ­dym eta­pie dzia­łal­no­ści i sta­le zwięk­szać kom­pe­ten­cje i wie­dzę, zarów­no swo­ją jak i pra­cow­ni­ków, zwią­za­ną z tym obszarem.